Spis treści:

Trzy hasła Grzegorza Strzelca

Grzegorz Strzelec to jeden z najbardziej rozpoznawalnych ekspertów SEO. W jednym z wywiadów, zapytany o rolę hostingu w SEO, skupił się na trzech zagadnieniach, które według niego mają kluczowe znaczenie dla naszych stron internetowych oraz ich pozycji w sieci.

Te trzy hasła to: szybkość, bezpieczeństwo i niezawodność.

Trzy istotne czynniki hostingu pod kątem SEO wg Grzegorza Strzelca
Trzy istotne czynniki hostingu pod kątem SEO wg Grzegorza Strzelca

To tak naprawdę trzy filary, które mają ogromny wpływ na to, jak szybko nasza strona się wczyta zarówno na komputerze jak i urządzeniach mobilnych, co też przełoży się na poziom konwersji i liczbę odrzuceń. Elementy, wymienione przez Grzegorza, wspólnie przekładają się na to, czy nasza strona, czy też e-sklep, zaistnieją na wyższej pozycji, czy może z racji niskich osiągów będą pozycjonowane niżej w wynikach wyszukiwania niż konkurencja. Dlatego dobrze jest się przyjrzeć wszystkim trzem filarom bliżej i przeanalizować je dokładniej.

Szybkość hostingu i jego wpływ na SEO

Od dawna wiadomo, że to, jak szybko strona ładuje się na komputerze czy telefonie komórkowym, ma wpływ na doświadczenia użytkownika, a co za tym idzie na jego zadowolenie. Niska satysfakcja przekłada się zaś na niższą konwersję, co wpływa na przychody przedsiębiorstwa. To system naczyń połączonych. Ktoś może powiedzieć, że konwersja to nie SEO, i jest to prawda. Jednak szybkość ładowania strony oraz jej UX (ang. User Experience) to już czynniki mające wpływ na ranking Google.

Przyjrzyjmy się informacjom o czynnikach seo, które opublikował Search Engine Land. Pod koniec maja tego roku pojawiła się informacja, którą webmasterom i użytkownikom przekazało Google. Przekaz jest jasny i prosty. UX, staje się czynnikiem rankingowym. Google wprowadza system oceniania zwany Core Web Values, a nowa aktualizacja ma zostać uruchomiona w 2021 roku. Oznacza to, że webmasterzy i firmy mają jeszcze trochę czasu na poprawienie swoich wyników w rankingu.

W przypadku tego algorytmu szybkość ładowania strony będzie miała istotne znaczenie. Na doświadczenia użytkowników według Google składają się następujące czynniki:

  • mobile friendly – to wskaźnik, który już funkcjonuje. Pokazuje, czy nasza strona dopasowana jest do urządzeń mobilnych i czy doświadczenia użytkownika na telefonie komórkowym czy tablecie są tak samo dobre jak na desktopie. To, czy nasza strona jest dopasowana do algorytmu, możemy sprawdzić pod linkiem: https://search.google.com/test/mobile-friendly, wystarczy wkleić adres naszej strony i otrzymamy raport mówiący, co musimy naprawić lub poprawić;
  • page speed insights – mówi o tym, jak szybko ładuje się nasza strona. To, czy spełniamy te wymagania, również możemy sprawdzić. Wystarczy, że wejdziemy tutaj (https://developers.google.com/speed/pagespeed/insights/?hl=pl) i wbijemy w okienko adres naszej strony internetowej;
  • HTTPS ranking boost – w tym przypadku na wyższych pozycjach będą pojawiać się strony, które posiadają certyfikat SSL i zapewniają szyfrowanie danych użytkowników;
  • nachalne reklamy (intrusive interstitials) – mowa tutaj o wyskakujących oknach zasłaniających całą treść na stronie, reklamach pełnoekranowych, które trudno zamknąć, itp.;
  • bezpieczne przeglądanie – brak złośliwego oprogramowania.

(Więcej na ten temat znajdziemy na stronie Google – https://developers.google.com/search/docs/guides/page-experience).

Teraz Google informuje, że bardzo ważne będą Core Web Vitals. Są to rzeczywiste wskaźniki zorientowane na użytkowników, które dają wyniki dotyczące poszczególnych aspektów stron, w tym czasu ładowania, interaktywności i stabilności ładowanych treści. Są to:

Google Core Web Vitals
Google Core Web Vitals

Ostatecznie nowy algorytm połączy oba powyższe wskaźniki i będzie na ich podstawie analizował, czy nasza strona spełnia wszystkie wymagania, by znaleźć się wyżej w rankingu niż nasza konkurencja. Od 2021 roku Core Web Vitals staną się nadrzędnymi czynnikami, a czynniki, które były ważne do tej pory będą je uzupełniały. Dobrze widać to na stronie Google.

Google page experience
Google page experience

Hosting i szybkość ładowania strony

Na szybkość ładowania strony wpływ ma kilka czynników. Część z nich związana jest z samym kodem strony, jego złą optymalizacją oraz zbyt dużymi, nieskompresowanymi zdjęciami, które muszą wczytać się wraz ze stroną. Dodatkowa liczba skryptów i wtyczek także nie pomaga. Dlatego trzeba wyeliminować te elementy z portalu i zweryfikować, czy nadal mamy problem z czasem pełnego załadowania witryny. Jeśli tak, to może się okazać, że wina leży jednak po stronie hostingu.

Szybkość ładowania będzie więc zależna od zasobów, jakie mamy udostępnione przez firmę hostingową. Musimy też wiedzieć, czy posiadamy własną przestrzeń na serwerze, czy może korzystamy ze współdzielonego rozwiązania? W tym drugim przypadku może się okazać, że dzielimy adres IP z osobą, która wykorzystuje zasoby do niewłaściwych działań, na przykład rozsyłania spamu, przez co my będziemy poszkodowani, gdy Google nałoży na taki adres blokady. Dobrze więc korzystać z rozwiązań specjalistycznych, by mieć pewność szybkości i bezpieczeństwa.

Nie może też dojść do sytuacji, w której strona nie będzie dostępna dla robotów Google, które chcą na nią wejść, aby sprawdzić jej zawartość. To nie wpłynie dobrze na indeksowanie naszej witryny. Jeśli roboty Google nie otrzymają jasnego przekazu, że strony mają nie indeksować (na przykład jest ona w fazie prac serwisowych), to będą co jakiś czas próbowały dokonać indeksowania ponownie. Jeśli sytuacja powtórzy się wiele razy, to strona może zniknąć z wyników wyszukiwania.

Nie można również zapominać o tak zwanym czasie TTFB – jest liczony od wysłania przez użytkownika zapytania do serwera aż do odebrania przez jego komputer pierwszego bajtu danych. Pokazuje także, jak szybko działa nasza strona.

Rozwiązania hostingowe, jak dyski NVMe, serwer LiteSpeed z pluginem LS Cache czy REDIS w WordPress, a także protokół HTTP/2 potrafią znacznie przyspieszać działanie stron www.

Bezpieczeństwo hostingu a SEO

Co oznacza bezpieczny hosting? Dla właścicieli stron jest to hosting, który poradzi sobie z problemami technicznymi, jeśli takowe wystąpią, ale – co najważniejsze – który bez problemu niweluje działania hakerów. Mowa tutaj o atakach DDOS lub innych działaniach mogących spowodować, że strona zostanie zawirusowana, a co za tym idzie podczas jej odwiedzania użytkownicy mogą zostać poinformowani o tym, że jest ona niebezpieczna.

Warto zwrócić uwagę, że wpisując w przeglądarce hasło „Ta strona mogła paść ofiarą ataku hakerów”, możemy przejść do oficjalnej strony wsparcia Google, na której uzyskamy informację, że strony udostępniające do pobrania szkodliwe lub spamerskie treści, stosujące praktyki, które są szkodliwe lub niebezpieczne dla użytkowników, bądź zostały zaatakowane przez hakerów, są blokowane w wynikach wyszukiwania.

Dlatego wybierając hosting dla strony www – niezależnie od tego, czy dla osobistego bloga, czy też e-sklepu – musimy kierować się czynnikiem bezpieczeństwa naszych plików i danych, a także tym, jakie wsparcie otrzymamy od firmy hostingowej w przypadku nieprzewidzianego ataku lub awarii. Dobre praktyki firm hostingowych to między innymi częste backupy danych oraz posiadane narzędzia, które pomagają przyśpieszyć wczytywanie danych.

Zablokowanie strony w wynikach wyszukiwania to bardzo dotkliwa kara dla właścicieli witryn i nie mogą sobie oni na nią pozwolić, dlatego warto wybrać odpowiedniego partnera biznesowego, który zapewni nam bezpieczeństwo i pozwoli skupić się na sprzedaży naszego produktu lub usługi, a kwestie technologiczne weźmie na swoje barki.

Niezawodność hostingu i SEO

Serwer, na którym stoi strona, powinien być dostępny cały czas dla narzędzi Google. Roboty zajmujące się indeksowaniem nie mogą w momencie skanowania strony napotykać na błędy serwera – mowa tutaj o błędach 5xx. Brak indeksowania, który się powtarza, plus błędy i wirusy na stronie, ostatecznie zaowocują blokadą portalu w wynikach wyszukiwania.

To jednak nie koniec! Zagrożenie obniżenia rankingu to jedno, ale awaryjność hostingu to zupełnie coś innego. Warto przypomnieć sobie awarie dużych dostawców usług hostingowych. W 2014 roku ogromna wpadka jednego z operatorów dotknęła polski internet – w tym przypadku powodem była uszkodzona macierz dyskowa, na której składowane były pliki użytkowników. W 2019 roku miał miejsce atak DDOS, który utrudnił dostęp do usług wielu użytkowników. W 2017 roku problemy dotknęły z kolei centrum danych w Strasburgu i tego dnia przestały działać takie strony, jak:

  • Furgonetka.pl
  • Wirtualnemedia.pl
  • Android.com.pl
  • Plusliga.pl
  • Lsk.pspl.pl
  • FCBarca.com
  • BLK.pl
  • baselinker.com
  • 300polityka.pl
  • gazetapolska.pl.

Oczywiście to tylko kilka wybranych przykładów.

Jak taka awaria przekłada się na SEO? Nieduże serwisy i sklepy internetowe mogą nawet odnotować wzrosty w pozycjach o kilka oczek, spowodowane spadkami liderów branży. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, ile podstron ma nasza strona i czy była już indeksowana, czy też jeszcze nie. W przypadku małych serwisów, jeśli Googlebot zaindeksował zawartość podstrony wczoraj, prawdopodobnie pojawi się na niej dopiero za kilka dni, więc ranking strony nie zostanie obniżony.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że Google nie patrzy przychylnym okiem na strony, które są niedostępne w momencie indeksowania. Jeśli faktycznie planujemy prace serwisowe postarajmy się, aby serwer przekazywał robotom odpowiedni kod HTTP, który poinformuje je, że to stan tymczasowy. Dlatego jeśli dochodzi do takiej sytuacji, warto pokusić się o to, by witryna zwracała do skanera odpowiednią informację, kod HTTP mówiący o niedostępności treści w danej chwili. Po takich awariach powrót do normy zajmuje trochę czasu, chyba że awaria serwera powiązana została z zainfekowaniem strony, wtedy przed nami dłuższa praca.

Słowem podsumowania

Jak widać, trzy wspomniane filary (szybkość, bezpieczeństwo i niezawodność) mają duże znaczenie w pozycjonowaniu, a jednocześnie łączą się z innymi czynnikami, które wpływają na naszą wygodę, bezpieczeństwo biznesowe i zadowolenie naszych klientów.

Wybierając hosting, trzeba zatem kierować się nie tylko czynnikami finansowymi, ale także technologicznymi, obsługą klienta, rozwiązaniami, które dają dostęp do naszych zasobów w każdej chwili i zabezpieczają je przed atakami o różnym natężeniu.

Wysokich pozycji!